Obniżka masy
Natomiast ostatnio coraz mniej zwolenników znajduje teza zmniejszania masy samochodu "za wszelką cenę". Nadal dąży się do uzyskania obniżki masy przez optymalizację konstrukcji nadwozia, oczywiście przy zachowaniu wymaganego bezpieczeństwa wypadkowego, ale nie mówi się już o nadwoziach z lekkich stopów. - jednakże czy to na pewno jest dobre i wskazane? Co prawda, ma to uzasadnienie energetyczne, wynikające z analizy wydatków energii na wyprodukowanie samochodu "ze stali" i "z aluminium". Przyjmując, że średnie zużycie paliwa wynosi 10 1/100 km i że równoważnik energetyczny 1 litra benzyny wynosi 9,3 kWh łatwo zauważyć, że na przejechanie ok. 13 000 km zużywa się tyle samo energii co na wyprodukowanie samochodu (jest to w przybliżeniu przebieg średnioroczny). Samochód "aluminiowy" o mniejszej masie zużyje ok. 1,2 1/100 km mniej paliwa - stąd wynika, że większy wydatek energii na jego wyprodukowanie skompensowany zostanie dopiero po przebiegu ok. 75 tys. km, tzn. dopiero po około 6 latach użytkowania.